Trafiaj do celu

  • 30.000 odbiorców
  • połączony z systemem zakupu konferencji meeting.pl
  • 4 języki: PL RU DE ENG
  • B2B – trafia do zleceniodawców spotkań
  • dystrybuowany na imprezach branżowych
  • wydawany od 1997 roku w 10.000 egz.
  • prezentuje ranking TopTen

Pobierz PDF

OBIEKTY KONFERENCYJNE

Największa baza danych obiektów konferencyjnych na rynku. Tutaj znajdziesz obiekt na swój event.

ORGANIZATORZY

PCO, event managerowie, organizatorzy spotkań. Znajdź partnera wspierającego proces tworzenia spotkania.

Dostawcy

Prezentujemy dostawców technologii, gadżetów, elementów niezbędnych do organizacji wydarzeń. Bez względu na charakter spotkania…

Stowarzyszenia

Polska branża Mice w pigułce. Gdzie znaleźć wsparcie na rynku spotkań. Bez względu na to po której stronie gry jesteś.

KATALOG OBIEKTÓW I USŁUG KONFERENCYJNYCH

to narzędzie pracy zleceniodawców spotkań

Event News

Event Biznes 2017 – relacja z edycji IV

IV edycja Konferencji Event Biznes 2017, organizowanej przez Stowarzyszenie Branży Eventowej, dobiegła końca. Co w tym roku wydarzyło się podczas tego branżowego spotkania? Kto pojawił się w roli prelegenta i jakie ważne słowa padły ze sceny?  

Początek Event Biznes 2017 to mocne uderzenie. Adam Sztaba – kompozytor, dyrygent i jego nieprawdopodobne pokłady charyzmy. Osobowość potrafiąca szybko zdyscyplinować wszystkich uczestników konferencji wpatrzonych w swoje telefony. Jego opowieść dotyczyła orkiestry. Mówił o tym, jak dobiera się skład, jakie części ma muzyka, na czym polega rola dyrygenta.

Ta opowieść, była swoistą alegorią do psychologicznych aspektów zarządzania zespołem czy projektem. Z tego wystąpienia można było dowiedzieć się, że dobry dyrygent jest w zaledwie w 30% muzykiem, a w 70% liderem skutecznie zarządzającym zespołem. Adam Sztaba jest stworzonym do tego by być m.in. mówcą motywacyjnym, świetnie się go słucha, a jego pasja bije prosto z serca.


Aleksandra Nitecka, Digital Marketing Manager Play opowiadała o wydarzeniach targowych I tych, na których PLAY miał swoje stoiska targowe. Pokolenie ZET, liczące się grono miłośników usług telefonicznych w przedziale wiekowym 13-24 lata, jest grupą docelową kochającą gry i video. Poświęca na nie, aż 11 godzin tygodniowo.

Właśnie w ten sposób Play buduje doświadczenia i wiedzę marki poprzez bazowanie na bodźcach właśnie z tych obszarów. 14 mln play’owców chętnie przyswaja reklamy i rekomendacje od ambasadorów marki Play wyszukiwanych wśród youtuberów i internetowych influencerów. Być może na tym polega sukces kampanii Play „Gamers Gonna Play”.


Tomasz Kammel, doświadczony mówca i konferansjer pokazał, jak być skutecznym podczas wystąpień publicznych. Sugerował, że kluczem do efektywnej współpracy jest łączenie sił. Tu powołał się na ciekawy przykład z Baltimore z 1904 roku, kiedy to wybuchł ogromny pożar w 30 godzin niszcząc blisko 2500 budynków.

Wydarzenie nie miało by takiej skali zniszczeń, gdyby strażacy mieli ustandaryzowane rozwiązania sprzętu gaśniczego dla wszystkich, pracujących tam jednostek. Zwyczajnie węże pożarowe nie pasowały do wszystkich hydrantów w mieście. Na szczęście wnioski zostały wyciągnięte, a lekcje dokładnie odrobione. Standaryzacja odbyła się w kilka miesięcy po pożarze. Prelekcja dobra, urozmaicała cały program, mimo że o skuteczności w eventach Tomasz mówił niewiele.


Eda Ozden, MEP Destination Business Solutions, przybyła aż z Turcji, aby przybliżyć uczestnikom temat bezpieczeństwa współczesnego świata vs. zarządzanie eventem. Terroryzm z zasady jest dość trudnym tematem zwłaszcza w kraju, którego ten problem jeszcze nie dotknął. Ale czy nie dotknie? Lista europejskich miast, które za sprawą szaleńców pogrążyło się w żałobie po utracie bliskich jest długa i ciągle rośnie.

Pytanie otwarte, które postawiła Eda, brzmiało: Jak wiele zmienia się w kwestiach bezpieczeństwa po takich katastrofach jak ostatnia mające miejsce w Las Vegas?  Ponoć niewiele. Trwa otwarta wojna pomiędzy stronami: rodziny ofiar pozywają hotele w procesach o odszkodowania za niegwarantowanie bezpieczeństwa swoim gościom. Oczywiście sama Turcja, z której Eda pochodzi, nie jest tu dobrym przykładem bezpiecznych eventów. Był czas, że organizowano tam wielokrotnie więcej wydarzeń niż teraz. Dziś, jeśli są, to organizowane po cichu, bez nagłaśniania, bez dużych banerów i z naciskiem na dbałość o jeden drobny element: Klient jest ważny, a my musimy być bezpieczni.


 

Dr hab. Jacek Wasilewski, kulturoznawca i specjalista w dziedzinie komunikacji marek, podjął próbę wyjaśnienia, kiedy event jest skuteczny w komunikacji marki. Słusznie zaznaczył, że ciężar odpowiedzialności tkwi w zawartości merytorycznej przygotowanej pod konferencję. To na tej prezentacji pojawił się organizowany przeze mnie event, na którym w CSG Gdańsk zrobiliśmy pojedynek bokserski live po to, żeby później oznajmić nawiązanie współpracy dwóch konkurencyjnych firm. Miło mi, że jedna z moich realizacji zwróciła uwagę i znalazła się w temacie omawianym na branżowej konferencji trafiając do szerokiego grona specjalistów i osób z branży. Dziękuję Panie Jacku!

 


Kasia Cioch, Polskie Towarzystwo Chirurgii Naczyniowej. Rozpoczęła od krótkiej refleksji: Dla kogo chciałbyś zrobić event? Dla firmy BP czy dla Polskiej Izby Paliw Płynnych? Stowarzyszenia były, są i będą w każdej z branż. Tworzą je ludzie, opierający swój biznes na relacjach, znajomościach i rekomendacjach. Wzajemna sieć powiązań to większa siła napędowa każdej firmy niż jeden z przypadku event, który zrealizujemy. Prezentacja mogła silniej podziałać na wyobraźnię w momencie, gdyby pokazała ile wydarzeń zrealizowało stowarzyszenie, które reprezentuje, jakie klasy eventów, dla jakiej ilości osób i jaki był ich zwrot z inwestycji (ROI). Na zakończenie Pani Kasia otrzymała zasłużoną burzę oklasków.


Krzysztof Celuch, CEO Celuch Consulting, pełnomocnik rektora ds. współpracy z biznesem Akademii Finansów i Biznesu Vistula & Ruud Janssen, Event Canvas, Event Model Generation. Wygłosili prelekcję na temat planowania I organizacji eventów z wykorzystaniem narzędzia Event Canvas.

Z ciekawością obserwuję rozwój tego narzędzia od kilku lat. Dobrze, projekt Event Canvas wchodzi do Polski, do środowiska młodych specjalistów pod egidą Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Wdrażanie takich rozwiązań w ramach edukacji ma szansę przynieść wiele korzyści. Może to być np. narzędzie sprzedażowe pomagające event managerom zdiagnozować podstawy danego wydarzenia.

 


Magdalena Galińska, Polpharma. Podjęła wyzwanie poprowadzenia panelu: Jak podnieść efektywność przetargów? W trakcie wystąpienia pojawił się wątek, w którym Pani Magdalena wspomniała, że koszt przygotowania przetargu to 207,5 tysięcy netto. Po nałożeniu na proces dobrych praktyk wypracowanych z kilkoma stowarzyszeniami kwoty te udało się zredukować do 144 tys. netto. Ciekawy temat na oddzielny, samodzielny artykuł. Niestety mówczyni potwierdziła, że typowym zachowaniem firm w przetargach jest to, że są ogłaszane tylko dla pozyskania pomysłów, a korporacje coraz częściej realizują eventy na własną rękę.

 


Marcin Przychodny, Prezes Zarządu Wrocławskiego Komitetu Organizacyjnego Światowych Igrzysk Sportowych 2017 Sp. z o.o.. Autor energetycznej prelekcji na temat  tegorocznego mega eventu – The World Games – największego multisportowego wydarzenia w historii Polski.  Prezentacja pełna twardych danych – aż 530 godzin relacji „na żywo” w Polsce zostało transmitowanych przez Polsat. Ogrom przygotowań, prac, wsparcia, obsługi sportowców i gości wydarzenia. Do tego TWG 2017 to niemal 40 fascynujących dyscyplin indywidualnych i drużynowych, rozgrywanych w wodzie, powietrzu i na lądzie. Trybuny pełne, wszystkie bilety wyprzedane. Promocja Wrocławia absolutnie zasłużona. Cieszy też fakt, że to wydarzenie pozostawi po sobie kilka obiektów sportowych: m.in. stadion żużlowy (wartość sentymentalno-historyczna) i pływalnię.


Sebastian Kotow, Psycholog Biznes, CEO, Institute of Behavioral Design. Jego lekki, swobodny styl mówienia korespondował z przyciągającym uwagę ubraniem m.in. spodniami w kratkę. Przekaz na temat budowy siły zaufania przecinał od czasu do czasu lekkim żartem. Z badania 2017 Edelman Barometer Annual Global Survay, na które powoływał się prowadzący, wynika, że w Polsce mamy niskie zaufanie społeczne. Jego kryzys w Polsce jest tak duży, że zamyka listę rankingu na pozycji 34-ej, jedno oczko nad Rosjanami. Zaufanie działa prosto, podobnie jak mechanizm wpłaty czy wypłaty, jedno buduje drugie rujnuje. Zdaje się, że można ten przekaz adresować do branży eventowej, chodź prowadzący nie powiedział tego wprost.


Paulina Jaworska, Brand Experience Customer Manager BMW Group Polska. Przybliżyła kwestie luksusu marki i form uatrakcyjnienia eventów dla ludzi majętnych. Marka BMW niejednokrotnie organizowała wydarzenie BMW Connoisseur Event dla obecnych i potencjalnych klientów z dużą liczbą aktywności: gry w golfa, pokazy mody, sesje zdjęciowe, gotowanie, scenariusze, w zasadzie, podsuwane przez samych uczestników.

W praktyce z aktywności, które cieszyły się dużym wzięciem były drinki i prywatne sesje zdjęciowe. Wniosek – luksus to nie pokaz mody. To styl życia, czas wolny, spokój i wolność wyboru, a co najważniejsze, możliwość spędzania czasu wśród ludzi podobnych, z którymi spędzony czas jest zawsze bardzo cenny.


Łukasz Wójcik, Marketing and PR Director, Mitsubishi Motors. Opowiadał o wydarzeniu marki i rekordowym pokazie wirtualnej rzeczywistości, którą zrealizowała agencja New Event Story. Dziennikarze zostali zaproszeni na wyjątkowy pokaz filmowy w technologii VR, podczas którego wyświetlono fabularyzowany film 360 stopni, pokazujący najnowszą premierę Mitshubishi ASX 2017, bez komputerowego odtwarzania samochodu w wersji 3D.

Event, w branży motoryzacyjnej i eventowej, rozniósł się szerokim. Innowacyjne podejście do organizacji tej konferencji prasowej spodobało się, a rekordowy pokaz w technologii VR z pewnością został w pamięci uczestników. Wniosek: nie trzeba zasypywać klienta wielką ilością atrakcji – wystarczy jedna, ale dobra.


Andrzej Kruczyński, Wiceprezes Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego, były oficer GROM. Jego prelekcja dotyczyła bezpieczeństwa na wydarzeniach tj. event firmowy, podróż biznesowa czy wydarzenia masowe. Prowadzący opowiadał, jak przeprowadzał audyt bezpieczeństwa Stadionu Narodowego, znajdującego się jeszcze na deskach kreślarskich.

Mówił o zabezpieczeniach, bramkach antyterrorystycznych i wyjściach ewakuacyjnych. Pokazał też przykłady eventów dobrze zabezpieczonych (Szczecin –  zlot żaglowców Tall Ships Races na początku sierpnia 2017) oraz złe przykłady – (Bitwa pod Grundwaldem – przed EURO 2012). Zaskakiwała informacja o tym, że w Polsce na eventach stosuje się ochrony przeciwdronowe zabezpieczając przestrzeń wydarzenia z lotu ptaka, a także betonowe przeszkody przeciwko ewentualnym wjazdom w tłum terrorystów.


Luiza Derek, Dyrektor B2B Marketing w Mastercard. Opowiedziała jak event marketing działa w zintegrowanej komunikacji marki, czyli jak Mastercard finalizuje eventy. Z tego wystąpienia uczestnicy mogli wyciągnąć dawkę wiedzy potwierdzonej w praktyce. Marketing nie musi być nachalny, może dostarczać emocji poprzez wspieranie innych wydarzeń i zapraszać na nie swoich kluczowych klientów (Cannes), by wspólnie z nimi doświadczyć czegoś wyjątkowego.

Agnieszka Majkowska, Dyrektor ds. rozwoju i wsparcia sprzedaży, Prudential Polska. Opowiedziała o etyce, która powinna być wdrożona w branży eventowej. Prosta lista działań do zaimplementowania na stałe w eventowym życiu zawodowym.  Na liście pojawiło się kilka zasad, które już dawno powinny nas obowiązywać: „płać w terminie”, „oddzwaniaj jak nie możesz odebrać” „podziękuj za briefa”, „potwierdź swój udział”. Pani Agnieszka robiła dobre wrażenie i cieszy fakt, że przypomniała o regułach, które powinny obowiązywać w naszym eventowym biznesie.


Event Biznes – dobrze że jesteś wśród wydarzeń branżowych. SBE – dzięki za ogrom prac i przygotowanie konferencji. Magdzie Kondas gratulacje za super prowadzenie panelu o trendach. Byle więcej takich eventów!

Pozdrawiam
Eventowa Blogerka

 

Artykuł Event Biznes 2017 – relacja z edycji IV pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Dobre wieści – rynek nieruchomości rozwija się dla MICE

Polski rynek MICE rośnie w siłę i mimo wielu trudnych wyzwań nie zwalnia. Topowa trójka lokalizacji, w których widać znaczne postępy w tej dziedzinie to kolejno Warszawa, Kraków i Katowice, dobrze dzieje się także w Poznaniu i Wrocławiu. Najważniejsi gracze z dziedziny lokalizacji eventowych wiedzą, że rynek spotkań to pieniądze i walczą o gości biznesowych wytaczając w tej walce coraz cięższe działa.

Ostatnie dane dotyczące polskiego rynku MICE mówią o 34 tys. spotkań rocznie z ponad 7 mln uczestników. Na organizację spotkań o charakterze biznesowym przedsiębiorstwa w ciągu roku wydały ponad 1,5 mld zł.  Do tego należy też doliczyć kwotę za 13,9 mln noclegów w hotelach, ponad 1 mld zł wydany na usługi gastronomiczne i 122 mln przeznaczone na usługi kulturalno-rekreacyjne oraz koszty związane np. z transportem.

ICE Kraków

Wraz ze wzrostem wartości rynku MICE rośnie też liczba oraz różnorodność powierzchni konferencyjnych, w które inwestują nie tylko sieci hoteli, ale i samorządy, czy prywatni przedsiębiorcy. Zaletami, które wypływają na taką sytuację jest fakt, że Polska pod względem inwestycyjnym stała się bezpiecznym miejscem lokowania biznesu hotelowego i atrakcyjną destynacją dla branży spotkań. Rosnąca liczba gości wydarzeń międzynarodowych np. konferencji czy imprez sportowych dowodzi, że cieszymy się coraz większym zaufaniem. Oznacza to więc również zwiększoną konkurencję wśród gospodarzy eventów biznesowych.

MCK Katowice

W ostatnich latach na rynku pojawiło się kilku mocnych graczy – Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, ICE Kraków, Centrum Wystawienniczo-Targowe Ptak Warsaw Expo, Bydgoskie Centrum Targowo-Wystawiennicze, G2A Arena, Lubelskie Centrum Konferencyjne i już budują się nowe lokalizacje.

G2A Arena

W Warszawie na Żeraniu trwa rewitalizacja dawnych hal magazynowych Fabryki Samochodów Osobowych. Na 10,5 ha powstaje przestrzeń targowo-eventowa, galeria z ofertą budownictwa i wyposażenia wnętrz, nowoczesne przestrzenie biurowe oraz hotel klasy biznes. Oddanie obiektu do użytku planowane jest na 2018 r.

Żerań FSO

Żerań FSO

 

Czy wspomniane wcześniej FSO zaspokoi oczekiwania branży, której w stolicy brakuje dużego centrum konferencyjnego ? Przekonamy się w przyszłym roku.

Obserwując inwestycje w miastach kluczowych dla rozwoju rynku MICE można odnieść wrażenie, że odgrywa on szczególnie ważną rolę w pięciu miastach. Do tej grupy należy Warszawa, Kraków, Katowice, Poznań i Wrocław.

Lokalizacja odnosi sukces dzięki swojej konkurencyjnej ofercie, do której zalicza się obiekt kongresowy, bazę noclegową, międzynarodowe lotnisko oraz dodatkowe miejsca, w którym można ciekawie spędzić wolny czas. Te atuty jak widać posiadają większe miasta, a co z pozostałymi, czy mają sznasę? Patrząc na ranking miast przyjaznych dla biznesu (Forbes) można mieć nadzieję, że coś się w tym temacie zmieni. W rankingu gmin, miejscowości poniżej 50 tys. mieszkańców najbardziej zyskują te, które są w bezpośredniej bliskości dużych ośrodków miejskich. Atrakcyjne położenie to jedno, ale ośrodki te oferują niekiedy dużo niższe ceny,  przyjazną infrastrukturę czy kameralną atmosferę. Efekty widać w rankingu: Lesznowola koło Warszawy, Suchy Las pod Poznaniem, Sopot koło Gdańska, Raszyn na obrzeżach Warszawy, Tarnowo Podgórne koło Poznania itd. Miasta te znalazły się w czołówce małych miejscowości i gmin.

Obserwatorzy rynku twierdzą, że rozbudowa infrastruktury łączącej duże miasta z okolicznymi gminami będzie działać na niekorzyść dużych ośrodków. To zjawisko trwa już od jakiegoś czasu, ale jego efekty będą widoczne dopiero za kilka lat. W skali miast przetasowania będą na porządku dziennym. Z mojej strony pozostaje tylko kibicować takiemu rozwojowi i czekać na odpowiedź inwestorów, którzy sprawią, że jako organizatorzy eventów będziemy mogli przebierać w lokalizacjach.

Artykuł Dobre wieści – rynek nieruchomości rozwija się dla MICE pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Październikowe eventy branży spotkań

Październikowe eventy czas zacząć… – tak, tak! Sezon w pełni, a pracy po kolana. Maya Angelou powiedziała kiedyś, że „Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach”. Trudno się z nią nie zgodzić. Zwłaszcza gdy, naszą codziennością jest kreacja właśnie takich momentów. Lubię, te chwile, które odbiegają od mojej codzienności. Momenty, kiedy ktoś robi wydarzenie dla mnie i moich branżowych przyjaciół. W zeszłym tygodniu było ich kilka. A kolejne jeszcze przed nami, taki październik w tym roku. Zatem lećmy z tym!

03 października Wtorek, Szkolenie MPI

W Sheraton Warsaw Hotel, MPI Poland Chapter zorganizowało szkolenie z komunikacji. Spotkanie było mocno inspirujące. Dynamiczne zderzenie z tematem osobowości, które w nas drzemią. Dowiedzieliśmy się jak jesteśmy różni, jak inni, jak niepowtarzalni. To, kim jesteśmy, daje nam obraz siebie w relacjach, które budujemy, w pracy czy w domu. Temat „Labirynt osobowości” dotyczył przyjrzeniu się naszej efektywności oraz co ma z nią wspólnego nasza osobowość. Okazuje się, iż owa osobowość wykształciła się w nas w wyniku złożonych działań genetycznych, doświadczeń, środowiska, w którym przebywa.

Według metodyki Discovery Insights, każdy z nas ma unikatową kombinację czterech energii kolorystycznych. Każdy z uczestników odkrył swoją dominującą sferę osobowości oznaczaną wg umownych kolorów: czerwony, niebieski, zielony czy żółty. Ciekawość zwiedzania tych czterech profilów towarzyszyła mi od początku do końca. Czas mi upłynął tak szybko. Cykl warsztatów MPI Poland Chapter pod nazwą Meeting Professional Excellence Classes & „Labirynt osobowości” rusza w Polskę. Polecam śledzić aktualności MPI – tam będą informować, kiedy kolejna edycja i w którym mieście. Zarządowi MPI wielkie dziękuję za zaproszenie! Sheraton Warsaw – pięknie dzięki za hospitality i mistrzowski serwis.

05 października, B2Beat – branża spotykała się w Hulakula

Hulakula – Rozrywkowym Centrum Miasta na Jagiellońskiej, wspólnie z MeetingPlanner.pl przygotowali kilka atrakcji wieczornych dla całej naszej branży eventowej. Zaczęliśmy wspólnym kibicowaniem „naszym” którzy grali mecz z Armenią. Ogromnie podobało mi się jak cała nasza ekipa planistów darła gardła przy kolejnych, aż pięciu bramkach sprezentowanych Polakom. Chwilę później event branżowy rozpoczął się już na dobre inauguracją ze sceny i dobrą kuchnią. Niewątpliwie główną atrakcją wieczoru był dawno wyczekiwany turniej bownlingowy, na którym pojawiły się nieprzypadkowe, branżowe zespoły chętne energii rywalizacji pomiędzy drużynowej.

Pięcioosobowe drużyny walczyły zaciekle o magiczne miejsce w finale i o wygraną. Najlepszą drużyną została ekipa New Look Advertising, która wygrała voucher na 10 000 zł do zrealizowania w Hulakula, kolejne ekipy zgarniały nagrody z puli blisko 25 000 zł. Po turnieju na scenie wystąpili  młode gwiazdy Universal Music Polska: Patryk Kumór, Lanberry, Monika Lewczuk, Antek Smykiewicz, a całość imprezy poprowadził: Michał MICHU Sobkowski.  Organizatorom należą się wielkie brawa za pomysłowość formuły eventu, a także za wspaniałą lokację, którą można wynajmować pod wydarzenia.

A co jeszcze przed nami?

12 października: Kasia Nova i jej premiera Singla

W najbliższy czwartek, 12 października o godz: 19:00 w klubie Nowy Świat Muzyki, ul. Nowy Świat 63 w Warszawie, Kasia Nova zaprezentuje najnowszy singiel i teledysk pt. „Zamykam serce”. Piosenka powstała we współpracy z brytyjskimi producentami z DWB Music. Tekst napisała znana polska tekściarka i wokalistka Beata Eizenhart. Najnowszy singiel pokazuje zupełnie inną stronę muzycznej wrażliwości Kasi. Nastrojowa ballada to przejmujące wyznanie kobiety wychodzącej z toksycznego związku.

Piosenka miała swoją prapremierę na tegorocznym Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Do piosenki powstał teledysk, w którym obok Kasi zagrał znany i lubiany aktor Krzysztof Wieszczek. Jej debiutancka płyta pt „Nova” zawierała znane i promowane hity: Devil i Broken Wings. Obecnie Kasia pracuje nad drugim albumem w Polsce i Wielkiej Brytanii. Efekty poznamy na wiosnę 2018 roku. Dla czytelników Eventowej Blogerki jest przewidzianych tylko 10 wejściówek – które rezerwujecie na hasło bloga bezpośrednio u jej managerki: Izabeli Frechowicz pod mailem:  izabela.frechowicz@gmail.com, Spieszcie się bo lista już prawie zamknięta!

MP Legia Cup: Mecz Agencje Eventowe kontra Klienci  

19 października o 18:00, na Stadionie Legii znowu powieje rywalizacją i to w czystej, piłkarskiej formule. Jak co roku MeetingPlanner.pl we współpracy z Centrum Biznesowym Legii Warszawa organizują jubileuszową edycję MP Legia Cup. Już po raz piąty na murawie staną naprzeciwko siebie drużyny przedstawicieli agencji eventowych i ich klientów. Bilans czterech edycji rozgrywek to 3:1 dla klientów. Czy w tym roku drużynie agencji uda się zbliżyć do wyniku klientów? Oby tak się stało!

To na trybunach tego właśnie meczu zapanują prawdziwe emocje branży eventowej, a kibicom komentować na żywo będzie osobiście Tomasz Zimoch! Drużynę Klientów poprowadzi sztab trenerski w składzie: trener Robert Podoliński, były piłkarz Legii Warszawa Piotr Włodarczyk i oraz trener Artur Januszewski. Bramki klientów bronić będzie Maciej Szczęsny. Drużynę Agencji Eventowych poprowadzi sztab trenerski w składzie: Marcin Żewłakow, były piłkarz i komentator, Kamil Kosowski, były piłkarz, oraz trener Grzegorz Szoka. W bramce Agencji stanie Grzegorz Szamotulski. Zatem jeżeli chcesz stać się częścią tej kapitalnej piłkarskiej atmosfery, chcesz dopingować swoim kolegom z branży eventowej, koniecznie zapisz się na ten mecz i przybywaj!

Niewątpliwie jesteśmy społeczeństwem oceniającym. Dlatego specjalnie dla Was, dosłownie wczoraj w końcu włączyłam wtyczkę „oceń mnie” na funpage Facebooka Eventowej Blogerki. Stąd, jeżeli znajdziesz czas, i uważasz, że ta opinia może pomóc innym – wyraź swoje zdanie! Napisz, dlaczego to co piszę, ma sens, jaki artykuł najlepiej przyjmuje się na sieci, które tematy eventowe najczęściej wchodzą do realizacji, które gadżety się najlepiej sprzedają itp.! Napisz co najbardziej Ci podoba się w tym blogu i co sądzisz o jego funkcjonowaniu. Za każdą ocenę już teraz z góry ślicznie Ci dziękuję, za każdą konstruktywną krytykę również. Krzyżem leżeć nie będę, żebrolajków nie uprawiam – pisz jak jest – byle SZCZERZE!

Cheers!

Eventowa Blogerka

 

Artykuł Październikowe eventy branży spotkań pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Rynek spotkań biznesowych w Polsce. Kto? Co? Za ile? I gdzie?

Co decyduje wyborze miejsca spotkań czy konferencji? Czy firmy planują i organizują je poza siedzibą swojej firmy? Jakimi budżetami dysponują nasi potencjalni klienci zamawiający organizację eventu? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznaliśmy właśnie dzięki badaniom „Rynek spotkań biznesowych w Polsce pod lupą organizatorów i uczestników: Kto? Co? Za ile? I gdzie?”.

Małe, średnie i duże polskie przedsiębiorstwa oraz ich pracownicy znaleźli się w ogniu pytań, na które odpowiadali uczestnicząc w II edycji ogólnopolskich badań: „Rynek spotkań biznesowych w Polsce pod lupą organizatorów i uczestników: Kto? Co? Za ile? I gdzie?”. Ten długoterminowy projekt – cykl badawczy jest poświęcony zagadnieniom takim jak: biznes a branża usług konferencyjnych, branża MICE w Polsce a biznes, możliwości finansowe przedsiębiorstw w zakresie współpracy z obiektami konferencyjno-hotelarskimi, jakość usług w branży konferencyjnej, wartość rynku itp. Cykl został pomyślany tak, aby w długofalowej perspektywie stworzył jedną całość, wielowątkowo badającą rynek. Pomysłodawcą oraz inicjatorem cyklu jest Hotel Narvil Conference & Spa w Serocku.

Lokalizacja eventu

Prawie 80 proc. firm organizuje spotkania biznesowe i konferencyjne poza swoją siedzibą bądź oddziałem. W ubiegłym roku wynik był podobny. Obie edycje badań pokazują zależność między wielkością zatrudnienia a organizacją eventów. Wynik potwierdza następującą tendencję: wraz ze wzrostem wielkości zatrudnienia następuje wzrost odsetka przedsiębiorstw, które organizują tego typu spotkania.

Poszukiwanie lokalizacji – liczy się czas?

Ogromna większość, bo niemal 80 proc. firm przeznacza kilka miesięcy na poszukiwanie odpowiedniej lokalizacji. „Przedsiębiorstwa decydujące się na wydanie środków na organizację spotkań biznesowych – w większości potrzebują od miesiąca do trzech na poszukiwanie odpowiedniej lokalizacji (2016 – 45 proc., 2017 – 41 proc.). Nawet pół roku i więcej czasu na wybór przeznacza co czwarta firma w 2017 roku (22 proc. – 2016). Aż 6 miesięcy na znalezienie miejsca potrzebuje ponad 10 proc. firm. W 2016 roku żadna z badanych firm nie zadeklarowała, że potrzebuje mniej niż 14 dni na poszukiwanie lokalizacji, w 2017 tylko 1 proc. badanych tak twierdził.”

Budżety eventów w górę czy w dół?

Podsumowując dwie edycje badań można stwierdzić, że w 2016 i w 2017 roku budżety i ich planowanie było na podobnym poziomie. Co więcej żadne okoliczności wewnętrzne oraz zewnętrzne nie wpłynęły na zmianę zakładanych środków finansowych na ich wydatkowanie w badanym obszarze. Ten sam poziom budżetu pozwalającego zorganizować konferencję poza siedzibą firmy dotyczy zarówno małych, średnie jak i dużych przedsiębiorstw.

O jakich budżetach mowa? „Połowa badanych firm inwestuje w event budżety do 100 tys. złotych, jedna firma na dziesięć przeznacza na ten cel kwoty od 101 tys. złotych nawet do 500 tys. złotych, 5 proc. firm planuje wydać od 501 tys. złotych do miliona złotych, a 3 proc. decyduje się na wydatki nawet powyżej miliona złotych, jeden na czterech ankietowanych nie wskazał przedziału w jakim mieszczą się roczne wydatki. W 2016 roku odpowiedzi ww. danych różniły się tylko w zakresie +/- 1 proc.”

Cztery pory roku? Kiedy organizujemy najwięcej konferencji?

Najwięcej konferencji organizowanych poza siedzibą firmy organizowanych jest pod koniec roku, od września do grudnia – deklaruje tak 34 proc. badanych firm. Wiosna i lato również sprzyjają tego typu wydarzeniom – kwiecień – maj – czerwiec w tych miesiącach organizację eventu zadeklarowało 32 proc. respondentów, zimą już tylko co piąty (21 proc.). „Najmniej wydarzeń planowanych jest na letni czas – tylko 7 proc. firm decyduje się na nie. W 2016 roku tendencja była podobna, jednak w ubiegłorocznym badaniu miesiącami w których organizowano więcej niż zwykle konferencji były także: październik oraz grudzień.”

Klient konferencyjny do zdobycia

Według badanych o wyborze miejsca na konferencję czy spotkanie decydują trzy czynniki:

  • cena – 76 proc. badanych określa ją jako najważniejsze kryterium
  • łatwość dojazdu – 48 proc.
  • jakość kuchni – 45 proc.

W tegorocznym badaniu, w porównaniu do ubiegłorocznego, 2017 roku waga ceny spadła o 4 proc. Łatwość dojazdu, zarówno w tym jak i ubiegłym roku, jest istotna dla prawie połowy badanych – 48 proc. Jakość kuchni w 2016 roku była istotna dla 48 proc. firm, o 3 proc. odpowiedzi więcej niż obecnie.

Potrzeby uczestników i priorytety organizatorów

Nowością II edycji badań są nowe pytania i obszary – potrzeby uczestników konferencji oraz priorytety organizatorów. Sprawdzono, który dzień preferują planując termin organizacji eventu.

  • 50 proc. uczestników twierdzi, że dni tygodnia są bez znaczenia, podobnie uważa 42 proc. firm
  • w weekend chętniej niż firmy (9 proc.) w spotkaniach służbowych uczestniczyliby pracownicy (16 proc.)

A co według organizatorów wpływa na satysfakcję uczestników konferencji/spotkania?

  • prawie połowa uważa, że jest to jakość kuchni
  • ponad 40 proc. wskazuje standard pokoi
  • a o łatwości dojazdu mówi 39 proc.

Badanie wskazuje również istotę natury przy organizacji eventu. Bliskość natury jest istotnym czynnikiem wyjazdu firmowego z perspektywy jego uczestnika – 35 proc. badanych. Pytani o miejsce wyjazdu firmowego wskazują właśnie miejsca będące blisko natury.

 

„Badanie „Rynek spotkań biznesowych w Polsce pod lupą organizatorów i uczestników: Kto? Co? Za ile? I gdzie?” zrealizowano na próbie przedsiębiorstw kwotowo dobranych według klasy wielkości zatrudnienia. W badaniu pracowników była to próba ogólnopolska reprezentatywna dla ogółu ludności kraju pod względem: wieku, płci oraz miejsca zamieszania. Kolejna, III edycja badań realizowana będzie w II połowie 2018 roku.”

Artykuł Rynek spotkań biznesowych w Polsce. Kto? Co? Za ile? I gdzie? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Restauracja Sketch – miejsce z eventową duszą

O gościnności wiedzą wszystko. Byli tu goście z niemal każdego zakątka świata. Wysokobudżetowych tematów było tu dużo a wiele jeszcze przed nimi. Fakt, że w lokalu restauracyjnym wisi pod sufitem profesjonalny sprzęt nagłośnieniowy, system oświetleniowy i na stałe zamontowany został parkiet, świadczy o tym, że to miejsce jest dojrzałe do robienia przeróżnych wydarzeń. Drodzy Event Managerowie – przed Wami Restauracja Sketch w Teatrze Wielkim i Remigiusz Krawczyk, który o tym niezwykłym miejscu opowie w dzisiejszym wywiadzie, zapraszam.

 

Eventowa Blogerka: Przestrzeń wysoka, ustawna, na planie dużego kwadratu, szerokie okna, biały wystrój, kolorowe akcenty. Przyznam, że podoba mi się tu. To miejsce z potężnym potencjałem. Kalendarz wydarzeń zaplanowany na dwa miesiące przed. Odkąd pamiętam Sketch był zawsze w pewien sposób zwariowany i taki będzie pewnie zawsze. Remigiusz – zdradzisz nam jakiego rodzaju eventy tu się odbywają i jakiego rodzaju klienci Was odwiedzają?

Remigiusz Krawczyk: To co nas wyróżnia to różnorodność. To miejsce odwiedza zarówno klient indywidualny jak i grupowy. Jest turysta, ale też biznesmen. Znajdzie się artysta a nawet architekt. Zagląda tu szerokie grono odbiorców i co najważniejsze – zawsze wraca.

Eventowa Blogerka: Przybliżysz nam proszę kilka projektów jakie tu się odbywały w niedalekiej przeszłości?

Remigiusz: U nas często organizowane są tzw. „happy hours” licznych korporacji, zdarzają się urodziny, imprezy integracyjne, regularnie robimy koncerty wieczorne z artystami popularnych talent show. Polsat Cafe robił niedawno swoją ramówkę w naszych wnętrzach. Były tu pokazy mody dla prywatnych i wysublimowanych klientów. Tu, istnieje przestrzeń, aby zrobić wybieg przez cały środek lokalu. Dzięki obecnym w restauracji podestom które różnicują wysokość podłogi, mogliśmy stworzyć doskonałe pole widzenia dla uczestników wydarzenia.

Mieliśmy tu także event fanów kina motocyklowego, przy udziale dealera motocyklów Yamaha, gdzie udało się wprowadzić do naszych wnętrz wybrane modele motocykli. Nie mamy problemu z eventami, które wymagają lokowania produktu. Na naszych 55” ekranach mamy możliwość wyświetlenia niemalże wszystkiego. Nasze możliwości techniczne pozwalają na organizację różnorakich konferencji i warsztatów, między innymi kulinarnych. Z każdym zrealizowanym eventem jesteśmy bogatsi o kolejne doświadczenia, które z pewnością zaprocentują przy nowych realizacjach.

Eventowa Blogerka: Świetnie – widać, że tu tkwi energia, że chcecie się rozwijać i doświadczać razem z klientami, którzy Wam zaufali. A tak z ciekawości: nazwa Sketch – to szkic prawda? Opowiesz nam jak ona powstała? Kto ją zainspirował? Jaka się wiąże z nią opowieść?

Remigiusz: Tworząc nazwę dla tej restauracji w zamyśle był szkic jako „rysunek” miejsce do którego każdy z Gości może dorysować kreskę, współtworzyć miejsce razem z nami. Szkicujemy więc scenariusze które mogą się wpisywać w charakter wydarzenia grupowego: np. inspirujemy i zachęcamy do oglądania meczów, część gości przychodzi tu pograć w PlayStation, poplotkować, a jeszcze inni na wieczorną towarzyską kolację. Chcemy, aby było różnorodnie, ale z klimatem. Cenimy każdego, ale lubimy, jak ludzie tworzą prawdziwą scenerię i energię miejsca.

Eventowa Blogerka: Dla mnie jest niezwykłe to, że otwieracie swoje miejsce nie tylko po to by robić wynik sprzedaży dzień w dzień. Ale również po to by dać ludziom kulinarne, muzyczne i sportowe doznania. A swoją drogą muszę przyznać, że kuchnia tu jest bardzo smaczna… Jaki jest nurt wiodący w Waszych specjałach?

Remigiusz: Koncentrujemy się raczej na polskich daniach ale w nowoczesnym wydaniu, szczególnie zwracając uwagę na dobór regionalnych produktów. Nasza kuchnia przyrządza fenomenalne ręcznie robione pierogi, krokiety, czy zimne nóżki, ponieważ stawiamy przede wszystkim na smak. Dania w karcie menu zostały stworzone z myślą o gościach, którzy mogę delektować się każdym z nich indywidulanie lub podzielić się ze znajomymi. Towarzyskość jest wpisana w DNA Sketch.

Eventowa Blogerka: Tego lata – ujął mnie Wasz ogródek, byłam tu ze znajomymi któregoś wieczoru. Tu zgiełk miasta nie dociera. Nocne światła i klimat pobliskiego Placu Piłsudskiego oraz parku Saskiego nadają atmosferę temu miejscu. A sami goście trafiają tu nie przypadkowo. Czy w obrębie tej przestrzeni przed restauracją też działacie, jak są zlecenia?

Remigiusz: Tak, staramy się, aby nasza przestrzeń była szersza zwłaszcza wieczorami. Pobliska ulica w porozumieniu z lokalnym właścicielem daje możliwość poszerzenia przestrzeni na czas eventu. Szeroki chodnik przed wejściem wykorzystujemy pod prezentacje marek sponsorskich. Przykładem może być tutaj marka Lexus – która eksponowała swoje modele jako partner jednego z wydarzeń. Miejsce przed lokalem pozwoliło również na budowę sceny z wysoką konstrukcją do spektakularnego tańca z szarfą, z show finalistki Mam Talent: Magdaleny Sztencel.

Eventowa Blogerka: Przyjrzałam się trochę wydarzeniom, które robicie, bywają na nich tu znane osoby ze środowiska sportowego czy też artystycznego. Czy to ma wpływ na kreację wydarzeń w waszej restauracji? Ta lista jest niezwykle imponująca – czym się kierujecie przy doborze repertuaru?

Remigiusz: Chcemy, aby goście mogli znaleźć zawsze coś ciekawego dla siebie. Ludzie zwykle nie planują w weekend nic konkretnego. W odpowiedzi na potrzeby realizuje różnorodne projekty. Koncerty, transmisje na żywo , taneczne wieczory są odpowiedzią na te potrzeby.

Eventowa Blogerka: Gdzie o tych wszystkich eventach można poczytać?

Remigiusz: Na profilu Sketch w Teatrze Wielkim (Facebook) mamy zaplanowaną listę wydarzeń na każdy miesiąc. A dla imprez zamkniętych – mamy jedną zasadę. Status typowo prywatnej imprezy jest ściśle przestrzegany i nie pokazujemy tego na żadnych kanałach społecznościowych. Ci co raz tu zajrzą – wracają. Sama wiesz najlepiej jak Sketch zapada w pamięć, prawda?

Eventowa Blogerka: Prawda! Remigiusz, serdecznie dziękuję Ci za uchylenie nam historii o tym miejscu. Z pewnością zajrzy ty nie jeden event manager. Na koniec opowiedz nam ciut więcej o ilości miejsc zasiadanych w lokalu oraz o tym co przygotowałeś dla tych, którzy powołają się na hasło: Eventowa Blogerka

Remigiusz: W układzie koktajlowym potrafimy obsłużyć maksymalnie 180 osób. Na siedząco na luzie 120 osób max. Z bufetem i stołami wejdzie 100 osób. Wszystkie te opcje są na jednej przestrzeni z miejscem do tańca w samym centrum lokalu. Dla Twoich czytelników na hasło Eventowa Blogerka przygotowany jest już 20% rabat od głównego rachunku przy rezerwacjach indywidualnych, który może być zrealizowany do końca roku 2017. Będzie mi przyjemnie móc gościć eventowych planistów z blogowego podwórka Eventowej Blogerki. Serdecznie zapraszamy do naszego sketch’owego świata na Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego 9 w Warszawie (wjazd od Moliera). Zapraszam do kontaktu: Remigiusz Krawczyk – Dyrektor Restauracji Sketch w Teatrze Wielkim.

Eventowa Blogerka

Ps. Wpis powstał we współpracy z Restauracją Sketch w Teatrze Wielkim w Warszawie.

Ps2. W przyszłym tygodniu, 5 października w Hulakula szykuje się spotkanie organizowane dla event managerów w Warszawie któremu patronuję medialnie. Zatem, jeżeli masz ochotę na spotkanie ze mną & ze specjalistami z branży spotkań, przybywaj! Powalczmy wspólnie na turnieju bowlingowym. Uczestnicy powinni się zarejestrować (o tutaj). Mój team już został zgłoszony! Zgłoś i swój lub dołącz do tych którzy czekają na Twój udział! A tak swoją drogą to nie mogę się doczekać kiedy Was tam zobaczę!

Ps3. A w ostatnich postach jest „na bogato” : Trendy eventowe na jesień 2017, eventowo-lokalnie w Poznaniu w Concordia Design, oraz wszystko o namiotach stretch by Ukoo, zajrzyj, bądź na bieżąco i czuj się dobrze tej jesieni!

Artykuł Restauracja Sketch – miejsce z eventową duszą pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Nowości eventowe na jesień 2017

Dziś nowości eventowe na jesień które znalazłam w naszej branży eventowej. Nadciąga pracowita jesień – stąd możliwe, że kilka moich typów wykorzystacie w swoich realizacjach. Zatem na co warto zwrócić uwagę tej jesieni?

 

Psychologiczny iluzjonista wnika w ludzkie umysły 

Na rynku dostawców eventowych pojawiła się bardzo ciekawa propozycja Łukasza Płoszajskiego. To polski mentalista, który jak nikt inny potrafi włamać się do ludzkiego umysłu i odgadywać myśli. Swoją pasję zaczął rozwijać w Łódzkiej Szkole Filmowej, 11 lat temu. Tam rozpoczął studia ludzkich zachowań, które później wzbogacił o studia kognitywne, a dziś zachwyca uczestników eventów swoim niebywałym talentem pod nazwą Haker Umysłu.

W wywiadach z dziennikarzami mówi, że sekret ukrywa się w między innymi w czytaniu mowy ciała. Idąc dalej – deklaruje, że doskonale zna się na mikroekspresji, posługuje się sugestią, komunikatami podprogowymi, a wręcz uprawia żonglerkę trikami powiązanymi z hipnozą. W rezultacie potrafi odgadnąć piny do kart kredytowych, numery w lotto, czy rysunki, które w myślach widzą uczestnicy jego eksperymentów.

Łukasz o swoich zdolnościach: Nie posiadam żadnych nadprzyrodzonych mocy ani w istnienie żadnych z nich nie wierzę. Czytanie w myślach polega na odgadywaniu intencji bez wypowiedzenia słów. Komunikacja niewerbalna stanowi ponad 55 % każdej wypowiedzi. Chodź każdemu z nas intuicja coś podpowiada – rzadko jej słuchamy. Nasze ciało wysyła wiele komunikatów i wiele z nich trafia również do naszej podświadomości bez udziału naszej uwagi. 

I chodź oferta jeszcze ciepła – jego talent już doświadczyło wiele firm na swoich wydarzeniach. W październiku pokaz zobaczy aż 1000 widzów. Jego pasję można podpatrywać na Youtube pod pseudonimem Haker Umysłu. Więcej możecie znaleźć na stronie www.lukaszploszajski.pl a jak się przyznacie że dzwonicie od Eventowej Blogerki – na pewno znajdzie się rabacik.

Mind Control – Sterowanie obiektami w grze przy pomocy fal mózgowych

Alpha Vision  Sp. z o. o. w tym roku uruchomiła ciekawy produkt na eventy w postaci innowacyjnej technologii sterowania grą za pomocą fal mózgowych pod nazwą Mind Control. System odczytuje stan aktywności fal mózgu graczy i przekazuje jego efekt w postaci ruchu danym obiektem. Za pomocą tej technologii możemy sprawdzić się poziom skupienia gracza, jego poziom rozluźnienia oraz moment mrugnięcia. Ci co szybko opanują system wygrywają – ich obiekty w grze poruszają się szybciej i sprawniej.

Alpha Vision stworzyła już gry opierające się na w których możemy poruszać na ekranie piłką, samochodem, płynącą motorówką czy lecącym samolotem.  W rezultacie im bardziej gracz koncentruje się na obiekcie tym bardziej jego obiekt nabiera prędkości na ekranie i wygrywa w rozgrywkach grupowych. Z dodatkowych efektów jakie możemy osiągnąć, są efekty wyzwalane mruganiem oczami. Owo mrugnięcie też jest aktywatorem ruchu obiektów w grze.   Na filmie zobaczycie, jak mrugnięcie wyzwala efekt podskakiwania piłki .

System posiada też możliwość rozbudowy o kontroler kinetyczny, który umożliwia  nam możliwość nadania kierunku ruchu danemu obiektowi, ruchem naszego ciała. Więcej dowiecie się o tutaj: http://www.alphavision.pl/mind-control-sterowanie-grami-za-pomoca-mysli-.html

Z Alpha Vision  współpracuję regularnie i cieszę się że rozbudowują swoje portfolio innowacyjnych produktów dla branży eventowych. Ich nieśmiertelny Human Joystick – nadal wywołuje śmiech u uczestników moich eventów. Krzysztof z Alpha Vision  przewidział rabat dla tych którzy przyznają się że dowiedzieli się o tej aplikacji ze stron Eventowej Blogerki. Stąd dzwońcie do niego i powołujcie się na mnie. Polecam też zajrzeć w ich bogatą bibliotekę usług na filmach zebranych na youtubie: AlphaVisionPolska

 

Jesienno-zimowe eventy pod namiotem stretch RHI

Pożegnanie lata nie oznacza końca eventów pod namiotem. Firma RHI – światowy lider w produkcji namiotów stretch przygotowała zestaw akcesoriów montowanych przy użyciu systemu Velcro, który zatrzymuje ciepło w namiocie nawet przy temperaturach -15, -20 stopni . W zestawach są  transparentne i pełne drzwi lub okna a także fartuch boczny, który izoluje dolną krawędź namiotu. Okna lub drzwi mogą mieć kształt większego lub mniejszego trójkąta. Dostępne są także szerokie panoramiczne okna w kształcie trapezu znakomite dla organizacji przyjęcia z widokiem. Przy takim zabezpieczeniu wystarczy tylko nagrzewnica lub parasole grzewcze wewnątrz i już niestraszny nam mróz, wiatr lub kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Namioty jesienno zimowe ma już w swojej ofertcie Ukoo.pl.

Pozdrawiam Was serdecznie! O poprzednich nowościach pisałam o tutaj: Nowości Branży Eventowej 2017

Eventowa Blogerka

Ps. Wpis powstał na zasadach współpracy z Łukaszem Płoszajskim, Alpha Vision oraz Uko.pl.

Ps. do 22 września, trwa akcja – 20% zniżki dla prenumeraty magazynu Event Management którą znajdziecie klikając na zdjęcie. 

 

 

Artykuł Nowości eventowe na jesień 2017 pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Nie masz pomysłu na event? Zrób go w namiocie!

Rynek zachodni zakochał się w namiotach stretch. Event Plannerzy proponują je swoim klientom, a Ci przystają na ich propozycje i organizują wydarzenia w miejscach, w których nikt przed nimi tego nie robił. Teraz pora na Polskę. Dlaczego warto? Jakie są z tego korzyści i ile taka przyjemność kosztuje? W jakich nietypowych miejscach bawimy się pod namiotami? Co obecnie cieszy się największą popularnością? Dziś w „Okiem podwykonawcy” rozmowa z Renatą Szostak, Sales & General Management z Firmy Ukoo Poland, która ten rynek zna od podszewki.

Spotykamy się w Warszawie, po dość szalonym dla mnie jak i dla Ukoo czasie. Ja mam za sobą kilka intensywnych, eventowych miesięcy, Oni podobnie. Przez cały okres letni realizowali tygodniowo kilka projektów. W maju, po wprowadzeniu namiotów stretch na rynek polski, mimo że był to produkt popularny do tej pory przede wszystkim w krajach Europy Zachodniej, rozdzwoniły się telefony. Byli i są zapraszani do udziału w wielkich otwarciach, konferencjach prasowych, premierach produktów, spotkaniach biznesowych, bankietach i przyjęciach prywatnych w tym ślubach i weselach. Innymi słowy wszędzie tam, gdzie liczy się styl, charakter, prestiż i uroda namiotu a także jego świeżość i oryginalność.  Często obsługiwali także coraz bardziej popularne w Polsce „przyjęcia z widokiem”. Byli też na moim evecie i ich namiot okazał się strzałem w 10-tkę!

Eventowa Blogerka: Wakacje powoli się kończą. Odpoczywaliście czy urlop dopiero przed Wami?

Renata Szostak: Długie wakacje nadal pozostają w planach. Jak wiesz, lato było bardzo pracowite, projekt gonił projekt, w sumie byliśmy na kilkudziesięciu eventach. Zaczęło się w maju, od wprowadzenia do polski nowości – namiotów stretch, telefony dzwoniły ciągle i tak jest do tej pory. Na szczęście udało nam się wyrwać na 5 dni wykorzystując wydłużony weekend w środku sierpnia. Mamy 3 dzieci i są one jeszcze w takim wieku, że chcą z nami wyjeżdżać na wakacje – mamy świadomość, że już niedługo stracimy ten przywilej i to motywuje nas do znalezienia nawet w pełni sezonu, kilku dni na wspólny wyjazd.

EB: Czy sezon letni to jedyny okres, w którym macie nawał pracy?

RS: Już w lipcu zaczęły spływać do nas zapytania dotyczące imprez we wrześniu, październiku a nawet grudniu. Nic w tym dziwnego, bo namioty stretch przystosowane są do temperatur minusowych, można „zamknąć” je przed deszczem i wiatrem przy pomocy przezroczystych lub pełnych paneli okienno-drzwiowych, a następnie ogrzać używając nagrzewnicy lub parasoli grzewczych. Sądzę jednak, że i dla nas i dla większości typów namiotów czas pomiędzy grudniem, a lutym będzie okresem spowolnienia i to nie tylko z uwagi na stosunkowo surową polską zimę, ale przede wszystkim nasze przyzwyczajenia.

Zazdroszczę Anglikom, Francuzom czy Holendrom tolerancji i otwartości na pogodę, a także rzadko u nas spotykanej gotowość do zabawy, w każdych warunkach.  Zmienność tamtejszej pogody nie jest determinantem udanej imprezy. Jeden z naszych angielskich partnerów otworzył niedawno swoją filię w Alpach Francuskich, a namioty stretch buduje pomiędzy śnieżnymi zaspami w środku zimy. Towarzyszą one nie tylko różnego typu zimowym aktywnością sportowym, ale są także  przedłużeniem wszelkiego rodzaju barów czy restauracji.  Tak bawią się Francuzi. Namiot jest dla nich szansą na komfortową rozrywkę na  świeżym powietrzu bez względu na porę roku.

EB: Wracając do pogody. W jakich, wydawałoby się, fatalnych warunkach realizowaliście event z sukcesem?

RS: Pewnie pamięta Pani iście huraganowe nawałnice, jakie przeszły w tym roku nad Polską. W trakcie jednej z nich demontowaliśmy (na szczęście) namiot tuż po udanej imprezie w centrum Warszawy. Mieliśmy, wtedy okazję obserwować zachowanie naszych namiotów podczas bardzo silnego wiatru. Wszystko czego dowiedzieliśmy się  o nich w czasie badań laboratoryjnych i prób statycznych znalazło potwierdzenie w rzeczywistości*. Niezależnie od tego czy są to porywy, czy też ciągły wiatr, namiot, przy odpowiednim kotwieniu, wytrzyma jego napór 500-600 Pa czyli wartość odpowiadającą prędkości 100 km/h.

EB: A kiedy, z punktu widzenia profesjonalisty, nie powinno się organizować eventu w namiocie?

RS: W przypadku naszych namiotów stretch jedynym ograniczeniem  i realnym zagrożeniem  dla stabilności konstrukcji i bezpieczeństwa gości są huraganowe porywy wiatru oraz bardzo silne opady śniegu. Uczulamy naszych klientów, aby monitorować sytuację pogodową i podjąć odpowiednie decyzje, gdy średnia prędkość wiatru, będzie przekraczała 55 km/h  czyli 7 w skali Beauforta. Zakładamy w tym przypadku bardzo duży margines bezpieczeństwa na ewentualne porywy wiatru, które mogą być nawet 2-krotnie silniejsze. Generalnie chodzi o to, żeby przerwać imprezę w sytuacji, w której powstało by realne zagrożenie dla jej uczestników, a za takie uważamy 10 w skali Beauforta czyli bardzo silny sztorm. Jeśli chodzi o śnieg to konstrukcja namiotów stretch RHI wytrzymuje 4 cm pokrywę śnieżną, którą należy zacząć usuwać gdy staje się grubsza.

EB: Jestem ciekawa, gdzie klienci chcą stawiać namioty? Czy zdarzają się nietypowe zapytania?

RS: Każda impreza musi mieć element „Wow” i często  jest nim oryginalna lokalizacja eventu. W tym przypadku ograniczeniem jest tylko wyobraźnia naszych klientów oraz prawa fizyki.  Mieliśmy już projekty na dachu centrum handlowego, w wąskiej uliczce pomiędzy budynkami oraz na pływającej barce. Zmierzyliśmy się  z instalacją  na piaszczystej  bałtyckiej plaży oraz na miękkim gruncie naszpikowanym infrastrukturą wodno-kanalizacyjną i elektryczną.  W tym tygodniu rozstawiamy namiot na przyjęcie prywatne, który to częściowo będzie stał w basenie a częściowo będzie zadaszał wielopoziomowy taras. Jesteśmy w stanie zrealizować praktycznie każdy pomysł klienta, jeśli tylko nie niesie on za sobą ryzyka dla bezpieczeństwa gości. Dlatego dla każdego projektu robimy rysunki techniczne, obliczenia a dla niektórych, co związane jest z dodatkowymi kosztami, próby statyczne.

EB: Porównując inne rynki, na których działacie. Jak wypada branża eventowa w Polsce? Chętnie bawimy się w namiotach na eventach, czy zostajemy daleko w tyle?

RS: To dopiero rozwijająca się gałąź naszej gospodarki. Coraz chętniej bawimy się w plenerze ale kultura takiego spędzania czasu dopiero się buduje. Najczęściej traktujemy namiot jako substytut powierzchni zamkniętej. Gdy przed wejściem na rynek pytaliśmy klientów dlaczego robią eventy w namiocie mówili nam, że miejsce gdzie chcą zorganizować event nie ma tak dużej sali imprezowej. Aspekt zabawy w plenerze gdzie jednym z głównych jej walorów jest piękno otoczenia a namiot jedynie wyznacza miejsce aktywności był wymieniany sporadycznie.

Na Zachodzie Europy obserwuję także większą wrażliwość na piękno konstrukcji tymczasowych  oraz szacunek dla pracy  riggerów  (instalatorów konstrukcji namiotowych). Riggerzy to najczęściej młodzi ludzie, którzy swoją pracę traktują jako świetną zabawę i sposób na interesujące życie. Pracują i przy okazji zwiedzają świat. Organizowane są zawody riggerów, gdzie poszczególne zespoły rywalizują ze sobą o najlepszy czas i sprawność.  Riggerzy  używają nowoczesnych, automatycznych narzędzia do wbijania i wyjmowania śledzi, stawiania masztów  oraz instalacji balastów.  Z kolei „namiociarze” mają , tak jak w Anglii, swoje kluby i stowarzyszenia. Eventy pod namiotem to prawdziwy przemysł.

EB: Chciałabym jeszcze chwilę porozmawiać o zagranicy. Czym różni się tamten rynek eventowy? Jakie są wiodące trendy?

RS: Klient europejski, dużo bardziej niż nasz, „bawi się namiotem”, jego kształtem, kolorystyką, architekturą, akcesoriami  oraz dekoracjami wybierając spośród bardzo bogatej i różnorodnej oferty.  Tak jak w modzie, występuje tutaj wielka rozmaitość.  Bardzo chętnie także za jedyną dekoracje wybiera piękny krajobraz i nie stara się z nim konkurować bogatym wystrojem namiotu.  Wielokrotnie spotkałam się z tym, że  rosnące kwiaty, krzewy lub niewielkie drzewa są zaabsorbowane pod powierzchnię namiotu  i stanowią jego podstawowy wystrój.  Często także do dekoracji mebli i stołów używa się zieleni, która rośnie obok miejsca wydarzenia.  Tak więc od luksusowego wystroju po pełny minimalizm – wszystko jest modne byle służyło dobrej zabawie.

EB: Czy namioty są rozwiązaniem, na które stać każdego? Jaki minimalny budżet musimy posiadać, żeby brać pod uwagę event w namiocie?

RS: Każdy realizowany przez nas projekt jest inny i charakteryzuje się różnym poziomem złożoności. Jego cena jest zatem jest różna i zależy  min. od kształtu namiotu, kotwienia,  wysokości, koloru, ilości gości i sposobu ich usadzenia, tempa instalacji i dostępu do miejsca w którym namiot ma stanąć. Można przyjąć, że za namiot rzędu 80 m2 w podstawowej konfiguracji na miękkim podłożu klient  zapłaci około 3000 zł. Jest to cena nie tylko za namiot i związaną z nim usługę ale przede wszystkim za efekt estetyczny, elegancję i prestiż z którymi to utożsamiany jest namiot stretch.

EB: Czas to pieniądz, na eventach ceniona jest też szybkość realizacji. Ile czasu potrzebujecie średnio na montaż i demontaż namiotu?

RS: Szybkość realizacji jest bardzo zależna od stopnia skomplikowania projektu i jego skali oraz ilości pracujących przy projekcie riggerów. Przy projektach standardowych czas montażu jest podręcznikowy i tak dla przykładu namiot rzędu 160 m2, 3 osoby instalują w 2-3 godzony. Czas przeznaczony na demontaż to  najczęściej połowa czasu montażowego.

EB: Na koniec. Dla zastanawiąjących się nad namiotami Ukoo. Gdzie mogliśmy je już zobaczyć lub gdzie będzie taka okazja?

RS: Swoją pierwszą wielką premierę nasze namioty miały na tegorocznych warszawskich wiankach. Mogliśmy zaprezentować je dziesiątkom tysięcy  Warszawiaków. W trakcie  realizacji blisko 40 projektów mogliśmy pokazać je setkom gości.  Najbliższe dni to kilka  przyjęć prywatnych, dożynki, spotkanie integracyjne dla jednej z największych sieci hipermarketów oraz duży projekt pod Wrocławiem. Tych, którzy chcieliby obejrzeć nasz namiot nie wychodząc z biura chcielibyśmy namówić na zaproszenie nas do siebie. Przyjeżdżamy z makietą  namiotu w skali 1:20, którą klient może sam wypróbować. Serdecznie zapraszamy.

*namioty Stretch RHI zostały bardzo szczegółowo przebadane pod kątem wymagań normy PN-EN13782.

Artykuł Nie masz pomysłu na event? Zrób go w namiocie! pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Lublin – tragiczny koniec imprezy integracyjnej

Pewnie miało być fajnie, ładna pogoda, piątek, koledzy z pracy, dobra zabawa i masa śmiesznych wspomnień. Niestety, coś tego dnia chyba jednak zawiodło. Tragiczny finał wydarzenia w Lublinie skłania do refleksji. Czy można przewidzieć wszystkie skutki „zbyt dobrej zabawy?” Pewnie nie, bo event jest nieokiełznanym żywiołem. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy po to, żeby go ujarzmić.

Media od kilku dni informują o tragicznym wydarzeniu, które miało miejsce w ubiegły piątek,  późnym wieczorem w Lublinie. Na terenie jednej z firm, 30 osób uczestniczyło w imprezie integracyjnej, która rozpoczęła się ok. południa. Z informacji podawanych w mediach wynika, że była ona mocno zakrapiana alkoholem. Po pewnym czasie niektórzy zaczęli tracić kontrolę nad swoim zachowaniem.

Żeby uspokoić najbardziej rozrabiające osoby jeden z uczestników postanowił działać. „Przyniósł rolkę folii stretch, a następnie z pomocą kolegów, ustawili jednego z mężczyzn koło drzewa i obwiązali go folią. Po chwili uczynili to samo z drugim mężczyzną. Przywiązani do drzewa mężczyźni byli braćmi. Zostali unieruchomieni od nóg aż do szyi, tak że nie mogli wykonać praktycznie żadnego ruchu.” Jak ustalili dziennikarze, elementem zabawy było robienie im zdjęć. Nagle jeden z przywiązanych osunął się na ziemię. Pomimo przeprowadzonej resuscytacji krążeniowo – oddechowej, życia 49-latka nie udało się uratować.

I tu wypadałoby zrobić pauzę.

Nie wiemy, jaka była dokładnie przyczyna śmierci i nie o to w tym wpisie chodzi.

Domyślam się, że tego „wydarzenia” nie koordynowała żadna agencja eventowa. Jednak bez względu na to kto odpowiada za przebieg eventu zawsze chodzi o bezpieczeństwo, o drogi ewakuacyjne zamykane w czasie eventu, żeby uniknąć niechcianych gości, o nagminne zastawianie ich recepcją lub ściankami. Większość event managerów była świadkiem niespodziewanych zachowań uczestników, które mogły doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. Czasem były to działania nieświadome – pod wpływem alkoholu, jednak dochodziło do nich i musimy być na nie przygotowani. Każdy z nas dobrze wie, lub powinien wiedzieć, że uszkodzenie lub utrata mienia i rzeczy wartościowych, niewłaściwa ochrona, zatrucia pokarmowe, przedawkowanie używek lub alkoholu, zagubienia dzieci, złamanie ciszy nocnej, konflikty z tytułu przekroczenia norm hałasu, większy tłum niż spodziewany, upał, ekstremalne zjawiska pogodowe, sztuczne ognie to sytuacje, które mogą doprowadzić do złego zakończenia.

Pisałam o tym w ubiegłym roku (Bezpieczeństwo na evencie – polska rzeczywistość), pisałam wcześniej, gdy poruszałam temat Zarządzania ryzykiem i napisze za każdym razem, gdy zajdzie taka konieczność.

Wracając do Lublina.  

Jak długo mężczyźni byli przywiązani, jest to obecnie ustalane. Wiadomo, że musiało to trwać ponad godzinę. Nie wiadomo też, czy sami się oswobodzili, czy też w końcu zostali uwolnieni. Wiadomo, że na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Na miejscu zastano tylko ośmiu uczestników imprezy. Wszyscy znajdowali się pod znacznym wpływem alkoholu. Część nie była w stanie ustać na nogach. Przywiązanie mężczyzn do drzew, wszyscy traktowali jako doskonałą zabawę. Za pomocą telefonów komórkowych wykonywali im zdjęcia, nie przejmując się ich losem. Obecnie trwa ustalanie szczegółowego przebiegu imprezy. Nie jest to łatwe, gdyż ze względu na stan upojenia alkoholowego, każdy z uczestników zapamiętał je inaczej.

źródło: tvn24.pl, Gazeta.pl, lublin112.pl, natemat.pl, radio zet

Artykuł Lublin – tragiczny koniec imprezy integracyjnej pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

Zapisz się na newsletter

Podaj swój adres email i otrzymuj biuletyn MeetingsPoland.pl

Zapisz

Twój adres email jest w 1000ezpieczny. My też nie lubimy SPAMu.

Firma

Joanna Waszkiewicz

Joanna Waszkiewicz

wydawca, prezes zarządu

Marta Kaczorowska

Marta Kaczorowska

koordynator wydawniczy

Michał Ciesieński

Michał Ciesieński

grafik

Bartłomiej Waszkiewicz

Bartłomiej Waszkiewicz

manager projektu

Kim jesteśmy

Misją Meetings Poland jest działanie na rzecz rozwoju branży spotkań w Polsce. Dokładamy starań aby aktywnie uczestniczyć w procesie popularyzowania wiedzy, współtworzenia standardów oraz dostarczania informacji. Od 1997 roku wydajemy Katalog MeetingsPoland.pl

Nasze narzędzia

Rekomendujemy kompletny zestaw promocyjno-sprzedażowy dla rynku spotkań: Katalog MeetingsPoland.pl – platforma prezentacji obiektu w prestiżowym wydawnictwie, wyszukiwarka meetingspoland.pl oraz serwis transakcyjny meeting.pl. Działamy kompleksowo!

Rekomendacje, raporty

Redakcja Katalogu MeetingsPoland.pl publikuje corocznie raport TopTEN – ideą rankingu jest wskazywanie miejsc atrakcyjnych dla poszczególnych grup klientów. Zapraszamy do współtworzenia analiz i raportów!

Dane kontaktowe:

Meetings Poland Sp. z o.o.

ul. Słomińskiego 19 lok. 21
00-195 Warszawa

tel. +48 22 810 86 89, 87 428 49 95
e-mail: meetings@meetingspoland.pl
NIP: 113 280 97 33